Saga rodu Słonimskich

Cena detaliczna:

49.90

 

Dostępne ebooki:

Ród Słonimskich zapisał się chlubnie w dziejach polskiej, rosyjskiej, francuskiej, amerykańskiej i żydowskiej kultury. Wspaniale opisuje to w swej książce Janina Kumaniecka. Z tego sławnego rodu mam zaszczyt przyjaźnić się z profesorem Piotrem Słonimskim, długoletnim szefem francuskiego Centrum Genetyki Molekularnej CNRS. Wcześniej jednak, miałem szczęście być sekretarzem osobistym Antoniego Słonimskiego.Jego sylwetka często staje mi przed oczami. Szczupły, łysy, w nieco sfatygowanym angielskim płaszczu i takimż kapeluszu. Pod płaszczem staromodny garnitur z kamizelką, elegancki krawat i kpiarski uśmiech zza wypukłych okularów. Był jak przybysz z innego świata – świata mieszkania w alei Róż pełnego dziewiętnastowiecznych ksiąg i bibelotów, miękkiej sofy i stylowych mebli, antycznego biurka, przy którym pisał, spoglądając na podobizny Adama Mickiewicza i Józefa Piłsudskiego w legionowej kurtce. Codziennie wychodził ze swojego mieszkania do kawiarni przy placu Trzech Krzyży, gdzie spotykał przyjaciół, przyjmował interesantów, odbierał hołdy. Stamtąd rozchodziły się na Warszawę jego komentarze i słynne żarty. Kiedyś, obok szatni, zaplątał się przy zapinaniu płaszcza. Jakaś obca kobieta pospieszyła z pomocą. „Dziękuję pani – powiedział pan Antoni, wyjmując wreszcie rękę z rękawa – w konflikcie człowieka z płaszczem trzeba być po stronie człowieka, a nie po stronie płaszcza”.
Zawsze starał się być po stronie człowieka, przeciw płaszczom krępującym ludzką wolność. (…)
Głosił zasadę partnerskiego kompromisu z władzą, ale w sytuacjach granicznych bywał twardy jak skała. Patos przeplatał ironią, a przyrodzoną kąśliwość języka łączył z wielką ludzką dobrocią. Był jednym z ostatnich przedstawicieli wspaniałego plemienia niepokornej polskiej inteligencji, którzy deklarowali za Kantem, że „niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie”. Jeśli wszakże przyjrzeć się uważnie dokonaniom tych ludzi, to łatwo spostrzec, że postępowali tak, jakby – wedle określenia pana Antoniego – mieli prawo moralne ponad sobą, a niebo gwiaździste w sobie. Niebo gwiaździste, na którym szukam.

Adam Michnik

Recenzje

Recenzja książki Saga rodu Słonimskich na blogu: Słowem malowane
Recenzja Janiny Kumanieckiej na portalu: granice.pl
Recenzja Izabeli Mikrut na
blogu: tu-czytam

Oprawa

Twarda z obwolutą

Numer wydania

I

Wymiary

150 x 235

Data wydania

2003-01

ISBN

83-207-1733-7

ISBN e-publikacji

978-83-244-0315-8

Liczba stron

336

Fragment książki